Honeymoon - czyli Londyn - Lizbona - Madera - Londyn

        „Podróż poślubna z noclegiem na lotnisku? - nie no chyba sobie jaja robisz” rzekł mi jeden kolega. A no tak się zaczyna moja/nasza wersja przygody. Spokojnie. Tylko jeden nocleg na lotnisku. Reszta zaplanowana w sposób bardziej cywilizowany. Do...