Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Paz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Paz. Pokaż wszystkie posty

LA PAZ cz. 2 - miasto na wysokości

Myślę, że do odwiedzenia La Paz przekonałem was już poprzednim wpisem. Choćby z uwagi na te "kolorowe jarmarki" na targu czarownic. Teraz pokaże wam, jak wygląda samo miasto. Wędrowanie po nim trochę męczy. I nie mówię tego w przenośni. Spacer po nim nieodłącznie związany jest z pokonywaniem szeregu wzniesień. Same w sobie nie byłyby tak uciążliwe gdyby nie poleżenie miasta na wysokości od 3,2 do 4,1 tys. m.n.p.m. Ma to z pewnością jedną zaletę. Zwłaszcza dla takich pędziwiatrów jak ja. Mogłem dostrzec to, co przy szybkim kroku mi nieraz umyka.   

Hokus pokus, czary mary - targ czarownic w LA PAZ i jego niezłe towary

      Potrzebny wam jakiś naturalny medykament, którego nie dostaniecie w aptece? A może amulecik na szczęście? Jeśli tak, to to niesamowite, egzotyczne miejsce spełni wasze oczekiwania. Targ czarownic - Mercado de las Brujas. Każdy szaman - głównie panie - oferujący przeróżne specyfiki znajdzie coś na każdy wasz problem. Oprócz różnych ziołowych eliksirów czy afrodyzjaków możecie przykładowo nabyć mumifikowane płody lam. A po co? Po to, by rytualnie spalić bądź zakopać pod fundamenty nowo budowanego domu. Czego w końcu nie robi się dla zapewnienia sobie szczęścia. Dla jednych dziwactwo, a dla innych - jak ja - piękno kultury. Kultury w kraju, gdzie chrześcijaństwo daje radę współistnieć z pradawnymi wierzeniami. Np. w Pachamamę - inkaską boginię ziemi.