Godzina 13 z minutami wita nas Tbilisi - urokliwie położona stolica Gruzji. Chłodne dni minęły, czas zdjąć ciepłe bluzy i przywitać się ze słonkiem.To już nie to samo puste Tbilisi, które przywitało nas wczorajszym wczesnym rankiem. Gwar, huk, krzyki, klaksony. Szybko przypomniało nam się z jakich powodów nie przepadamy za miastami. Nie będę jednak zrzędził. Nie było tak źle. Z dworca Didube musimy dotrzeć metrem do stacji Plac Wolności. Za 2 lari (jeśli dobrze pamiętam) kupujemy kartę magnetyczną. Wystarczy jedna na kilka osób. Możemy doładować ją kwotą wedle uznania. Nam wystarczyło 4 lari. Kartę można zwrócić i odzyskać wkład pod warunkiem, iż posiadamy dowód zakupu. Ja niestety takowy zgubiłem:) Strata jednak niewielka.Tbilisi - krótka wizyta w stolicy Gruzji
Godzina 13 z minutami wita nas Tbilisi - urokliwie położona stolica Gruzji. Chłodne dni minęły, czas zdjąć ciepłe bluzy i przywitać się ze słonkiem.To już nie to samo puste Tbilisi, które przywitało nas wczorajszym wczesnym rankiem. Gwar, huk, krzyki, klaksony. Szybko przypomniało nam się z jakich powodów nie przepadamy za miastami. Nie będę jednak zrzędził. Nie było tak źle. Z dworca Didube musimy dotrzeć metrem do stacji Plac Wolności. Za 2 lari (jeśli dobrze pamiętam) kupujemy kartę magnetyczną. Wystarczy jedna na kilka osób. Możemy doładować ją kwotą wedle uznania. Nam wystarczyło 4 lari. Kartę można zwrócić i odzyskać wkład pod warunkiem, iż posiadamy dowód zakupu. Ja niestety takowy zgubiłem:) Strata jednak niewielka.
